Przemierzałam zaśnieżone ulice Londynu. Przeprowadziłam
się tutaj już 2 lata temu , ale nadal nie mogłam się do tego przyzwyczaić .
Tęskniłam za Polską , Krakowem , „moimi” uliczkami oraz przyjaciółmi.. Jednak
praca rodziców nie pozwalała na pozostanie w kraju . Pogodziłam się z tym .
Spojrzałam
na zegarek 23.59 . Sylwester . Zaraz 2012 . Nowy , nieznany , tajemniczy.
Gdy
zegar wskazał 00.00 wypowiedziałam życzenie :
-Chcę
być wreszcie szczęśliwa. Chcę być bardziej otwarta, znaleźć ‘tego jedynego’ i wreszcie
poczuć że żyję .
Odwróciłam się i powoli snułam się w stronę domu.
Jak zwykle miałam słuchawki na uszach i patrzyłam w chodnik. Nagle na kogoś
wpadłam.
Oczywiście przez moją niezdarność upadłam . Chłopak
podał mi rękę i pomógł wstać.
-Przepraszam-
zaczęłam- nie chciałam . Po prostu niezdara ze mnie .
-Nic
się nie stało – uśmiechnął się i wtedy zobaczyłam jego twarz.
Zayn
Malik. Tak to musiał być on.
__________________________________________
No więc mamy prolog.
Przypominam:
WCHODZISZ= KOMENTUJESZ
"It makes my day" ^^
Mam nadzieję że Wam się podoba .
1 rozdział już w pracy !
__________________________________________
No więc mamy prolog.
Przypominam:
WCHODZISZ= KOMENTUJESZ
"It makes my day" ^^
Mam nadzieję że Wam się podoba .
1 rozdział już w pracy !




