- Ale wrócisz , prawda ? Obiecaj mi , że wrócisz , obiecaj - głos
Zayna , przyprawił mnie o dreszcze .
- Pewnie że tak , głupolu. Przecież nie mogę zostawić Alex na
pastwę Was pięciu , hah - udawanie naprawdę wychodziło mi całkiem nieźle, może
powinnam zastanowić się nad aktorstwem ?
Jeszcze raz uściskałam chłopaków i tłumacząc się
pośpiechem wyszłam z ich domu. Gdy drzwi się zamknęły , natychmiastowo zaczęłam
płakać. Nie da się opisać tego , co poczułam. INFORMACJA :
Kochani , wiem że rozdziały nie są regularnie dodawane , przepraszam Was bardzo ! Wszystko przez to że staram się skupić również na blogu (na który was serdeczenie zapraszam) www.my-own-way-to-heaven.blogspot.com i sama mam też troszkę roboty.
Poza tym , myślałam o tym żeby zrobić zwiastun na tego bloga, co myślicie ? Obejrzałby ktoś ? Liczę na Wasze opinie <3
A rozdział #9 już jutro ^^
xxx
Czekam na kolejny rozdział ;) .
OdpowiedzUsuńZwiastun byłby fajny < 3.